Przebudziłem się z koszmaru w koszmarze! Mózg próbował rozsadzić mi głowę.

– Max Payne! Masz fajne nazwisko.

A zabójca się uśmiechał…

– Miło cię poznać! Jestem Frankie ,,Pałka“ Niagara.
– Niagara? Bo gdy płaczesz, to wylewasz wodospad łez?

On miał kij bejsbolowy, a ja byłem związany, wkurzanie go było świetnym pomysłem!

KRAKK!

KRUNCH!

KRAKK!

– Śmiech to zdrowie! Spójrz choćby na mnie… Uwielbiam kreskówki! Przemoc w kreskówkach to fascynująca sprawa. Odpocznijmy chwilę. Muszę się odlać i strzelić piwko w barze, ale nie martw się! Na pewno wrócę. A potem się policzymy.

– Za przyjemności trzeba płacić draniu!

Wytoczył się z pomieszczenie, zamykając drzwi na klucz.

Wszyscy popełniają błędy. Mój nie polegał na wkurzeniu zbira z pałką. I tak by mnie obił! Błędem było to, że zaufałem dziewczynie z bronią. Bezmyślnie uwziąłem się na pierwszego lepszego wrednego typa, jakiego znalazłem, a powinienem zainteresować się kimś wyżej – głową rodziny Punchinello.

KRAKK!

Jakoś nie mogłem wściekać się na Monę, chyba miałem słabość do ładnych buzi… Ale gdy ktoś traktuje twoją głowę kijem bejsbolowym to trudno jest nie chować urazy.

#maxpayne #codziennymaxpayne #gry #nostalgia