Obawiam się że CDPR samo na siebie ukręciło bata hajpując tą grę niemiłosiernie i robiąc z niej wydarzenie jakby miał nadejść growy Jezus i zbawić wszystkich. Nie uważam jak wielu malkontentów na wypoku że to będzie totalne gówno, bo nie wierzę że Cedep sobie na to pozwoli. Ale obawiam się że jak wyjdzie z tego solidne 8-9/10 ze świetną fabułą ale jednak ze średnim strzelaniem i paroma błędami to gracze wyżyją się na tej grze jakby była totalnym gównem. A to źle dla wszystkich – co by nie mówić CDPR to jeden z niewielu developerów którzy chcą robić dobre gry dla pojedyńczego gracza i nie dymają swoich użytkowników na każdym kroku. W tym czasie EA czy Bethesda znowu zgarną 8/10 za totalne ścierwo robione na kolanie i zarobią swoje, a brainlety nie odezwą się słowem.

Wydaje mi się że CDPR niepotrzebnie i za wcześnie dużo powiedział i pokazał. Wiadomo było że tak duża gra będzie musiała mieć w końcu jakieś cięcia contentu jeśli mają zdążyć na premierę. Wygląda na to że w Cedepie tra pożar w szopie, gra musi być skończona, a okazało się że musieliby dograć ze 100 animacji do widoku TPP i jeszcze je zaimplementować, a czasu i środków brak bo trzeba łatać bugi.

Generalnie mam mieszane odczucia, nie uważam żeby ostatni gameplay był jakiś tragiczny, ale dobry też nie był i bardziej zaszkodził grze niż jej pomógł – znów Cedep został ofiarą swoich obietnic rzuconych niepotrzebnie i na wyrost.

#cyberpunk2077 #cdprojektred #gry